Ostatnia aktualizacja: 2010-08-28 13:36:19





ZAINWESTUJ Z GŁOWĄ

 

Intensywny rozwój budownictwa w polskich miejscowościach turystycznych oraz dwucyfrowy wzrost cen ma potrwać przynajmniej przez pięć najbliższych lat.

Na ostatnim przetargu w Mielnie ceny działek budowlanych około 400m od morza osiagneły ceny 550zł/m2. Oferowane tereny znajduja się w odległosci od 650m od morza.

Opisywane działki można traktować jako teren rekreacyjny np. postawienie przyczepki kempingowej lub jako przyszłe miejsce do zamieszkania, ale także jako wspaniała inwestycja – ceny rosną średnio 40% rocznie, a po uchwaleniu planu lub otrzymaniu warunków zabudowy z przeznaczeniem pod budownictwo ceny 1 m2 będą wynosiły od 190zł/m2 do nawet 400zł/m2, już w tej chwili przy morzu cięzko kupić działkę budowlaną taniej niż 250zł/m2.

Działki wydzielone w taki sposób, aby na każdej z nich można było się w przyszłości wybudować bez najmniejszego problemu tzn.:
  1. są zachowane odpowiednie wymiary boków
  2. są zachowane odległości od mediów np. gazu, wody
  3. drogi wewnętrzne mają 8m szerokości, aby w przyszłości nie było problemów z uzyskaniem warunków zabudowy
  4. projekt podziału jest bardzo przyjazny i tworzy zwarty obszar, zapewniający w przyszłości bezpieczeństwo i wygodę właścicielom
  5. drogi wewnętrzne są lub będą utwardzane kamieniem

Inwestując teraz w nieruchomosci mamy pewność, że w niedalekiej przyszłości sprzedamy je z conajmniej dwukrotnym zyskiem. Kwota nie jest wysoka, a dla inwestujących może być bardzo dobrym rozwiązaniem dla dywersyfikacji portfela inwestycyjnego - ziemia zawsze idzie do góry, a działki nad morzem dużo szybciej.

Porównajmy ceny ziemi nad morzem w Niemczech, a przecież za ponad 4 lata oni także będą mogli kupować ziemię rolną bez ograniczeń u nas jak teraz mieszkania, których ceny poszły o 150% w górę w ciągu ostatnich 2 lat. Tam cena za działki rolne w okolicach morza zaczyna się od 350zł/m2, a za działki budowlane dużo więcej..

Powodów szybkiego wzrostu cen ma być wiele. Przede wszystkim przybywa ludzi bogatych. Według banków już ponad 300 tys. osób ma wolne środki rzędu 100 tys. zł. W kraju jest też ponad 100 tys. osób zarabiających powyżej 8 tys. zł netto miesięcznie. Są to potencjalni klienci na apartamenty i mieszkania w miejscowościach turystycznych.

Atrakcyjność takich nieruchomości
ma rosnąć również w miarę rozwoju infrastruktury. PKP zapowiada, np. że w ciągu najbliższych trzech lat podróż pociągiem z Warszawy do Gdańska skróci się z pięciu do dwóch godzin. To oznacza, że spędzenie weekendu nad morzem dla mieszkańca stolicy stanie się o wiele bardziej bezproblemowe niż do tej pory.

 

Przeczytane:

Luksus dla wybranych
2009-09-16 12:32

Góry i morze szturmują nie tylko turyści, ale i deweloperzy wznoszący kolejne budynki mieszkalne 

Nieruchomości w kurortach to dobro luksusowe. W czasie prosperity stać na nie było nielicznych. Teraz to grono stało się jeszcze węższe.

— Klientów zainteresowanych zakupem nieruchomości wakacyjnych można podzielić na dwie grupy. Pierwsza, to osoby, które taką nieruchomość traktują jak inwestycję i nabywają ją z myślą o wynajmie, a kiedy zmieni się koniunktura i nieruchomości zaczną wyraźnie drożeć, są gotowe ją sprzedać — zauważa Przemysław Szkutnik, analityk Ober — Haus.

Takie osoby najczęściej finansują inwestycję z pieniędzy pochodzących z bankowych kredytów, choć nie brakuje i takich, które za wakacyjne lokum płacą z własnego konta. Osobom, które zakup takiej nieruchomości traktują jako inwestycję na lata sprzyjają obecne spadki cen. Jednak wciąż większość klientów zadaje sobie pytanie czy to już koniec obniżek, czy dopiero ich początek.

Przemysław Szkutnik dodaje, że druga grupa to klienci, którzy chcą kupić wakacyjny apartament wyłącznie dla siebie. Ci są zazwyczaj zainteresowani mniejszymi — dwu lub trzypokojowymi apartamentami, położonymi w atrakcyjnych turystycznie rejonach.

Źródło: http://nieruchomosci.pb.pl/1975563,70207,luksus-dla-wybranych?ref=
 

 

 

Inwestycje w grunt nad morzem stały się dla mieszkańców tych okolic, ale także ludzi z głębi kraju znacznie bardziej opłacalne niż zwykła lokata w banku. Kupno działki rolnej i przekształcenie jej w siedliskową zwiększa wartość gruntu o kilkanaście- kilkadziesiąt procent, doprowadzenie mediów - o kolejne tyle. Inwestycja w dobrą lokalizację musi się zwrócić. I jeśli ktoś dysponuje kilkudziesięcioma tysiącami złotych, jest to chyba najlepszy wybór inwestycyjny, jakiego może dokonać.

Wystarczy spojrzeć na takie miejscowości leżące na północ od Gdyni w stronę Pucka jak Mosty czy Rewa, które na początku lat 90. nie wyróżniały się niczym szczególnym, a dziś powstały na nich duże osiedla domów jednorodzinnych, by stwierdzić, że Trójmiasto nadal będzie "rozlewało się" na wszystkie strony, ze szczególnym uwzględnieniem tych miejscowości, które położone są nad morzem.

O cenie działki decyduje głównie dostęp do wody i zalesienie. Poza tym im większy kawałek ziemi, tym niższa cena metra. Lektura ogłoszeń publikowanych w prasie czy w internecie skłania do stwierdzenia, że rozrzut cenowy między najtańszymi działkami a najdroższymi jest kolosalny. W zależności od lokalizacji jest to od 50 zł, nawet do 3 000 zł za metr kwadratowy.

Bardzo dobry interes można było zrobić w tym roku na działkach rolnych, które w porównaniu z ubiegłym rokiem podrożały o 30 - 100 proc. Popyt nakręcają rolnicy, którzy powiększając swoje tereny, chcą skorzystać z unijnych dopłat na zalesianie. Chętnych na działki rolne nie brakuje także w grupie osób młodych, dla których codzienne pokonanie do pracy odległości do 25 km nie stanowi problemu. Ceny dobrze położonych działek wahają się już w granicach od 80 zł w zwyż za m kw. szybko jednak idą w górę."

W ostatnim czasie bardzo wzrosła popularność działek rolnych. Zakup ziemi można traktować jako lokatę kapitału. Dla ludzi, których nie przerażają formalności, jest to dobry sposób na zakup działki, która w przyszłości posłuży pod budowę domu. Ziemia rolna bywa kilkukrotnie tańsza od tej przeznaczonej pod budownictwo. Może być on mniejszy nawet kilka razy. Popyt nakręcają mieszkańcy miast, którzy kupują działki rolne, aby się na nich wybudować, bądź traktują je po prostu jako lokatę kapitału. Ziemię często kupujemy na kredyt. Jeszcze pięć, sześć lat temu banki nie udzielały pożyczek hipotecznych na zakup działek rolnych z pozwoleniem na budowę (tzw. siedliska). Obecnie ich zakup traktowany jest tak samo jak zakup działki budowlanej. Inną zaletą inwestycji w działki rolne jest niższy podatek pobierany od gruntów rolnych."

"Mielno znajduje się w najczystszej części Wybrzeża Bałtyckiego. Miejscowość i okolice są bardzo atrakcyjne zarówno pod względem turystycznym, jak i przyrodniczym. Największymi walorami gminy są czysta woda morska, szeroka, drobnoziarnista plaża i pas leśny ciągnący się wzdłuż wybrzeża. Bezpośrednie położenie Mielna w sąsiedztwie morza oraz jeziora Jamno wpływa na popularność wśród odwiedzających go turystów.
Miasto dba o dobrą promocję. W Mielnie organizowany jest szereg imprez (np. Międzynarodowy Zlot Morsów).
Mielno posiada bazę noclegową liczącą ponad 13 tys. miejsc. Spadek tej liczby w ostatnich latach to konsekwencja likwidacji ośrodków wypoczynkowych o niskim standardzie. Mielno dysponuje trzema hotelami o podwyższonym standardzie. Turyści mogą korzystać także z usług kilkudziesięciu obiektów sanatoryjnych, pensjonatów i ośrodków wczasowych."

Źródło: CEE Property Group Sp. z o.o.

Prawdopodobnie wszystko co tu przeczytałeś jest prawdą, dlaczego więc jeszcze nie zadzwoniłeś? Możesz czekać, aż te atrakcyjne działki nad morzem będą budowlane…., tylko że wtedy cena wzrośnie automatycznie 3-krotnie...



Designed by firlet.com