Czy działka musi posiadać drogę dojazdową?

Decydując się na jakiekolwiek inwestycje budowlane, warto podejść do tego z rozwagą i uwzględnić wszystkie istotne aspekty prawne. Niestety, ostatnie przypadki pokazują, że nawet organy administracji i sądy administracyjne mogą popełniać błędy, które będą mają poważne konsekwencje dla właścicieli nieruchomości. Tak było w przypadku właścicielki działki, której odebrano dostęp do jej posesji.

Nieruchomość bez dojazdu

Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzył skargę kasacyjną w sprawie dotyczącej podziału nieruchomości, który pozbawił właścicielkę sąsiedniej działki możliwości dojazdu do jej posesji. Orzeczenie, choć zgodne z przesłankami prawymi, wywołało kontrowersje i uwypukliło problem, który nie powinien był zaistnieć – mówi Robert Tomaszewski, Prezes Zarządu Saveinvest Sp. z o.o.

Wniosek o uchylenie decyzji podziałowej

Sprawa dotyczyła właścicielki dużej nieruchomości w centrum miasta, która budowała na tym terenie hotel. Podział sąsiedniej działki, zatwierdzony przez Prezydenta Miasta, sprawił, że właścicielka praktycznie straciła dostęp do swojej nieruchomości. Pani Marta zwróciła się do Prezydenta Miasta o wznowienie postępowania administracyjnego, powołując się na art. 145 § 1 pkt 4 Kodeksu postępowania administracyjnego, argumentując, że nie brała udziału w postępowaniu, które ograniczyło jej dostęp do drogi publicznej, co skutkuje utratą statusu działki budowlanej jej nieruchomości.

Organy administracji nieprzychylne

Prezydent Miasta wznowił postępowanie, ale odmówił uchylenia decyzji podziałowej, argumentując, że właścicielka nieruchomości nie wykazała, iż podział pozbawił ją dostępu do drogi publicznej. Odwołanie pani Marty do Samorządowego Kolegium Odwoławczego zakończyło się uchyleniem decyzji Prezydenta i umorzeniem postępowania, uznając, że miała interes faktyczny, ale nie prawny.

Długa droga administracyjna

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił wcześniejsze decyzje i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Prezydent Miasta ponownie odmówił uchylenia decyzji podziałowej, co potwierdziło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Kolejne uchylenie decyzji przez WSA doprowadziło do trzeciego rozpatrzenia, które zakończyło się zgodą sądu z organami administracyjnymi, uznając, że podział działki był zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

NSA po stronie organów

Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził decyzje organów administracyjnych, koncentrując się na interesie prawnym skarżącej do bycia stroną postępowania wznowieniowego, a nie na samym podziale nieruchomości.

Rozsądne zagospodarowanie przestrzenne

Organy administracji i sądy dokonały słusznego rozstrzygnięcia, ponieważ pani Marta nie miała legitymacji do występowania w postępowaniu. Jednakże rozwój planistyczny powinien być starannie przemyślany, aby unikać sytuacji, w których prawa właścicieli nieruchomości są ograniczane przez administracyjne niedopatrzenia – podsumowuje Robert Tomaszewski, Prezes Zarządu Saveinvest Sp. z o.o.

Przeczytaj również

Zobacz wszystkie
Działki i grunty
Prawo i finanse

Dane z Centralnego Zasobu Geodezyjnego będą dostępne za darmo

19 stycznia, 2026

Działki i grunty
Inwestycje

Nieruchomości gruntowe wciąż na topie!

29 listopada, 2024

Działki i grunty
Inwestycje
Prawo i finanse

Jak usytuować dom przy granicy działki?

29 listopada, 2024

Zarządzaj plikami cookies