Kiedy fiskus może zakwestionować umowę jako pozorną lub „pod unikanie podatków”? Praktyczne zasady i ryzyka
15 lipca, 2026


Przewlekłość postępowań administracyjnych jest częstym problemem, ale nie każdy długi czas oczekiwania oznacza bezczynność albo przewlekłe prowadzenie sprawy. Kluczowe są: status postępowania (czy się toczy, czy jest zawieszone), Twoje działania jako strony oraz to, czy bieg terminów w ogóle „liczy się” w danym momencie. Poniżej znajdziesz praktyczne rozróżnienie pojęć, przykład z postępowania o pozwolenie na budowę i najważniejsze terminy, które realnie mają znaczenie.
W praktyce ocena „czy organ działa źle” zależy od tego, czy organ:
Jednocześnie czas trwania postępowania zależy od wielu czynników: jakości wniosku, uzupełnień po wezwaniu, sporów o dokumenty, a także okoliczności niezależnych od organu. Dlatego kluczowe jest sprawdzenie, czy w danym okresie postępowanie w ogóle „biegnie”.
Schemat zdarzeń z opisanego przykładu pokazuje typowy mechanizm, w którym inwestor odczuwa „brak decyzji”, ale formalnie organ działa w ramach przepisów.
Inwestor złożył wniosek o pozwolenie na budowę. Organ po weryfikacji stwierdził braki formalne i wezwał do uzupełnienia. Po dostarczeniu dokumentów wszczęto postępowanie i poinformowano o tym inwestora.
Następnie organ ponownie wezwał do usunięcia nieprawidłowości w projekcie budowlanym. Po dostarczeniu poprawionych dokumentów pojawił się kluczowy zwrot.
Starosta wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania. Uzasadnienie było konkretne: konieczność rozstrzygnięcia skargi na uchwałę rady gminy dotyczącą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu inwestycji. Organ uznał, że wynik tej sprawy ma istotne znaczenie dla decyzji o pozwoleniu na budowę.
To typowa sytuacja, w której organ wiąże rozstrzygnięcie z innym postępowaniem/rozstrzygnięciem, bo bez niego nie da się bezpiecznie wydać decyzji.
Inwestor:
Wojewoda (II instancja) nie uwzględnił zażalenia. Następnie również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że organ nie dopuścił się bezczynności ani przewlekłości.
Logika tego rozstrzygnięcia była prosta:
Wskazano też błąd po stronie inwestora: równoległe składanie zażalenia na zawieszenie i skargi na bezczynność. W tej konfiguracji właściwsze było najpierw poczekać na rozstrzygnięcie zażalenia, a dopiero potem rozważać kolejne kroki.
Ogólne terminy prowadzenia postępowań administracyjnych wynikają z art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego. Jednak w sprawach pozwolenia na budowę stosuje się przepis szczególny: art. 35 ust. 6 pkt 1 Prawa budowlanego.
Jeżeli organ nie wyda decyzji w sprawie pozwolenia na budowę w ciągu 65 dni od złożenia wniosku, organ wyższego stopnia nakłada karę 500 zł za każdy dzień zwłoki.
Do terminu 65 dni nie wlicza się:
To jest praktycznie najważniejszy „filtr” w sporach o przewlekłość w pozwoleniach na budowę: zanim podniesiesz zarzut, policz dni po odjęciu tych wyłączeń.
Nie. Czas zależy od wielu czynników, w tym działań stron i okoliczności niezależnych od organu.
Co do zasady nie, bo zawieszenie oznacza, że postępowanie formalnie się nie toczy.
W sprawie pozwolenia na budowę obowiązuje termin 65 dni na wydanie decyzji.
Organ wyższego stopnia nakłada karę 500 zł za każdy dzień zwłoki.
Nie wlicza się okresów zawieszenia postępowania oraz opóźnień z winy strony lub z przyczyn niezależnych od organu.
Najpierw zażalenie na postanowienie o zawieszeniu i oczekiwanie na jego rozstrzygnięcie; dopiero potem rozważanie kolejnych skarg.

15 lipca, 2026
13 lipca, 2026