

Zapis w miejscowym planie potrafi realnie zablokować inwestycję, nawet jeśli dotyczy obiektu, który od lat nie istnieje. W sprawie rozstrzygniętej przez NSA w czerwcu 2018 r. sednem było to, czy gmina może objąć ochroną konserwatorską budynek fabryki, który został wcześniej legalnie rozebrany. Orzeczenie jest praktycznym sygnałem: plan miejscowy musi opierać się na aktualnym stanie faktycznym, a władztwo planistyczne ma granice wynikające z ochrony prawa własności.
W 2014 r. łódzka rada miejska uchwaliła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, w którym wprowadzono ochronę konserwatorską budynku Łódzkiej Fabryki Wyrobów Bawełnianych W. Stolarowa.
Problem był fundamentalny: budynek został rozebrany 7 lat wcześniej na podstawie zezwolenia. Nieruchomość kupiły spółki Monnari i Faktory. Część zabudowy została przez nie zrewitalizowana, natomiast pozostałe elementy były w tak złym stanie, że wymagałyby odbudowy praktycznie od zera, co w ocenie właścicieli było ekonomicznie nieuzasadnione.
W efekcie plan miejscowy zaczął „chronić” obiekt, którego już nie było, co w praktyce mogło prowadzić do ograniczeń inwestycyjnych bez realnej podstawy.
Rada miejska odwoływała się do:
Właściciele odpowiadali twardym kontrargumentem: konserwator zabytków wyraził zgodę na rozbiórkę bez obowiązku odtworzenia obiektu. Skoro rozbiórka była legalna i nie nałożono obowiązku rekonstrukcji, to późniejsze „wpisanie” ochrony w planie tworzy ograniczenie oparte na fikcji stanu faktycznego.
To typowy spór na styku planowania i własności: gmina ma instrumenty ograniczania sposobu korzystania z gruntu, ale nie może robić tego dowolnie i w oderwaniu od realiów.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Sąd przyznał rację właścicielom, uznając zapisy planu miejscowego za nieważne.
Sens rozstrzygnięcia był praktyczny:
Rada miejska nie zgodziła się z wyrokiem WSA i wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA w czerwcu 2018 r. wydał rozstrzygnięcie korzystne dla właścicieli (Monnari i Faktory), potwierdzając, że rada miejska nie może dowolnie narzucać ograniczeń w planie miejscowym.
Wniosek z tej sprawy jest czytelny: ochrona prawa własności jest silna, a plan miejscowy musi uwzględniać aktualny stan prawny i faktyczny. Jeżeli plan opiera się na błędnym założeniu (np. istnieniu budynku), to powstaje przestrzeń do skutecznego podważenia takich zapisów.
Ta sprawa ma znaczenie nie tylko dla terenów poprzemysłowych. Analogiczne sytuacje mogą dotyczyć:
W praktyce kluczowa jest zasada: jeżeli ograniczenie w planie nie ma oparcia w faktach (albo ignoruje legalne rozstrzygnięcia organów), ryzyko dla inwestycji rośnie, ale rośnie też szansa na skuteczne zakwestionowanie planu.
Co do zasady nie powinna opierać planu na nieaktualnym stanie faktycznym. Jeśli obiekt został legalnie rozebrany, „ochrona” w planie może być wadliwa i podlegać zakwestionowaniu.
Tak. Jeśli rozbiórka nastąpiła na podstawie zezwolenia i nie było obowiązku odtworzenia obiektu, to jest to kluczowy argument, że plan nie powinien wprowadzać ochrony takiego „obiektu”.
W praktyce trzeba je ważyć. Orzecznictwo wskazuje, że ograniczenia muszą być oparte na faktach i mieścić się w granicach władztwa planistycznego, z poszanowaniem prawa własności.
Plan miejscowy (wypis/wyrys), dokumenty rozbiórki oraz decyzje/uzgodnienia konserwatorskie, zwłaszcza dotyczące braku obowiązku odtworzenia.
To argument pomocniczy. Kluczowe są fakty i legalność: czy obiekt istniał, czy został legalnie rozebrany i jakie były warunki konserwatorskie.
Tak, bo wskazuje kierunek interpretacji granic władztwa planistycznego i wymóg uwzględniania aktualnego stanu faktycznego w uchwalanych planach.

Używamy plików cookies, aby lepiej dostosować tą stronę do Twoich potrzeb. Dzięki nim możemy ulepszać kampanie reklamowe i kierować do Ciebie lepiej spersonalizowane komunikaty. Pliki cookies odpowiedzialne są również za analitykę, dzięki której lepiej rozumiemy jak organizować treści czy nawigację na stronie dbając o jej użyteczność. Jeśli chcesz zezwolić tylko na wybrane cookies, kliknij “Pozwól mi wybrać”. Twoja zgoda musi dotyczyć minimum, potrzebnego do poprawnego działania strony. Natomiast kliknięcie “Akceptuję” pozwala nam na umieszczenie ciasteczek w Twojej przeglądarce i na przetwarzanie danych uzyskanych w ten sposób. Pamiętaj, że zawsze możesz wycofać swoją zgodę. Aby to zrobić przejdź do "Zarządzaj plikami cookies".
Administratorem Twoich danych osobowych jest Saveinvest SP. Z O. O.. Cele przetwarzania danych osobowych, okresy przechowywania opisane są w Polityce Prywatności.