Czy możliwe jest milczące przedłużenie umowy najmu?

Bartosz Antos
4 lipca, 2024

Umowa najmu może „zostać z Tobą” nawet po upływie terminu, jeśli faktyczne zachowanie stron na to wskazuje. Dla wynajmującego stawką jest utrata kontroli nad końcem najmu i dłuższe terminy wypowiedzenia. Dla najemcy – niepewność, czy nadal ma tytuł do lokalu, czy już korzysta bezumownie. Poniżej: warunki, skutki i proste kroki, jak świadomie zarządzić końcem umowy.

Najważniejsze w 60 sekund

  • Milczące przedłużenie to domniemanie z Kodeksu cywilnego: gdy po upływie terminu umowy (albo okresu wypowiedzenia) najemca nadal używa rzeczy za zgodą wynajmującego, przyjmuje się (w razie wątpliwości), że najem trwa dalej na czas nieoznaczony.
  • Muszą być spełnione łącznie dwa fakty: dalsze używanie + zgoda wynajmującego (zgoda może wynikać z zachowania, nie musi być na piśmie).
  • Samo „zostanie kilka dni” nie przesądza sprawy, ale im dłuższy okres i im więcej działań wynajmującego jak przy normalnym najmie (np. pobieranie czynszu), tym większe ryzyko domniemania.
  • Jeśli wynajmujący wyraźnie sprzeciwia się dalszemu korzystaniu (wezwanie do wydania lokalu, odmowa przyjęcia czynszu, kroki prawne), trudniej mówić o zgodzie.
  • Skutek praktyczny: najem na czas nieoznaczony zwykle oznacza możliwość wypowiedzenia z terminem, ale terminy zależą od rodzaju najmu i przepisów szczególnych (dla lokali mieszkalnych często stosuje się odrębne reguły).
  • Najprostsza prewencja to działanie „przed terminem”: aneks/nowa umowa albo pisemne stanowisko, że po dacie końcowej dalsze korzystanie jest bezumowne.

Na czym polega milczące przedłużenie najmu

Milczące przedłużenie nie polega na „automatycznym” wydłużeniu umowy o kolejny rok. Mechanizm jest inny: po upływie terminu umowy (albo po upływie okresu wypowiedzenia) może powstać sytuacja, w której uznaje się, że strony w praktyce kontynuują najem.

Efekt końcowy jest kluczowy: w razie wątpliwości najem traktuje się jako przedłużony na czas nieoznaczony, a nie na kolejny okres oznaczony.

Warunki: kiedy domniemanie działa, a kiedy nie

1) Najemca nadal używa lokalu lub rzeczy

„Używanie” to nie tylko fizyczne mieszkanie 24/7. W praktyce może wystarczyć, że lokal jest nadal w dyspozycji najemcy (np. przechowuje rzeczy, korzysta okresowo, nie przekazał kluczy).

Im bardziej zachowanie przypomina normalne trwanie najmu (używanie, dostęp do lokalu, brak zdania lokalu), tym mocniejszy argument, że używanie trwa.

2) Wynajmujący wyraża zgodę na dalsze używanie

Zgoda wynajmującego może być:

  • wyraźna (np. mail/SMS „zostań jeszcze miesiąc”, podpisanie aneksu),
  • dorozumiana (np. brak sprzeciwu połączony z zachowaniem jak przy trwającym najmie, w szczególności pobieranie czynszu).

Najważniejsza granica praktyczna: brak reakcji wynajmującego sam w sobie bywa niewystarczający, jeśli równolegle są działania wskazujące na sprzeciw (wezwania do opuszczenia lokalu, odmowa przyjęcia opłat, formalne kroki w kierunku wydania lokalu).

Kiedy najczęściej „nie ma zgody”

  • wynajmujący wprost informuje, że nie przedłuża i żąda wydania lokalu,
  • wynajmujący nie przyjmuje czynszu po dacie końcowej (albo przyjmuje wyłącznie jako rozliczenie za bezumowne korzystanie – i to jest jasno zakomunikowane),
  • wynajmujący podejmuje realne działania zmierzające do odzyskania lokalu.

Sytuacje graniczne: rozwiązanie „ze skutkiem natychmiastowym” i spory o bezumowne korzystanie

Przepis o domniemanym przedłużeniu odnosi się do sytuacji po upływie terminu umownego albo po upływie okresu wypowiedzenia. Jeżeli umowa została zakończona w trybie natychmiastowym (bez zachowania terminów), w praktyce częściej pojawia się spór o to, czy po tej dacie najemca:

  • nadal ma zgodę na używanie (wtedy może powstać nowy stosunek najmu na czas nieoznaczony),
  • czy korzysta już bezumownie (wtedy wchodzą rozliczenia i roszczenia typowe dla bezumownego korzystania).

W praktyce zależy od faktów: czy wynajmujący tolerował dalsze korzystanie i jak to dokumentował.

Skutki milczącego przedłużenia: co realnie zmienia się dla stron

Najem staje się „na czas nieoznaczony”

To najważniejsza konsekwencja. Umowa przestaje mieć „twardą” datę końcową, a zakończenie najmu odbywa się przez wypowiedzenie (albo porozumienie stron).

Terminy wypowiedzenia: zależą od rodzaju najmu i przepisów

W Kodeksie cywilnym (gdy nie ma terminów umownych) terminy wypowiedzenia najmu na czas nieoznaczony są powiązane z częstotliwością płatności czynszu. W praktyce najczęściej spotkasz:

  • czynsz płatny miesięcznie: wypowiedzenie na miesiąc naprzód na koniec miesiąca kalendarzowego,
  • czynsz płatny rzadziej niż miesięcznie: wypowiedzenie na trzy miesiące naprzód na koniec kwartału.

Uwaga praktyczna: przy najmie lokalu mieszkalnego często stosuje się przepisy szczególne (ochrona lokatorów), które potrafią modyfikować zasady wypowiadania i podwyższania opłat. Dlatego zawsze rozdziel:

  • „najem z Kodeksu cywilnego” (ogólny),
  • „najem lokalu mieszkalnego z reżimem ochronnym” (często bardziej sformalizowany po stronie wynajmującego).

Czynsz i podwyżki: nie zakładaj automatyzmu

Brak klauzuli waloryzacyjnej w umowie nie zawsze oznacza „zero podwyżek”. W praktyce zmiana czynszu zależy od:

  • tego, co zapisano w umowie,
  • czy wchodzi reżim szczególny dla lokali mieszkalnych (tam podwyżki mają własną procedurę i terminy),
  • czy strony potrafią dojść do porozumienia.

Jeżeli po milczącym przedłużeniu nie ma jasnych zapisów o waloryzacji i podwyżkach, rośnie ryzyko konfliktu: wynajmujący oczekuje podwyżki, a najemca traktuje czynsz jako „zamrożony”.

Najczęstsze błędy i czerwone flagi

  • Brak planu „co po dacie końcowej” i zostawienie sprawy bez aneksu, a potem zdziwienie, że najem trwa nadal.
  • Pobieranie czynszu po terminie bez żadnego zastrzeżenia i bez komunikatu o braku zgody na dalszy najem.
  • Mylenie „rozliczenia za bezumowne korzystanie” z czynszem – jeśli nie rozdzielisz tego komunikacyjnie i dokumentacyjnie, tworzysz argumenty na przedłużenie najmu.
  • Brak protokołu zdawczo-odbiorczego i daty wydania lokalu (spór o to, kiedy najem się faktycznie skończył).
  • Liczenie, że klauzula „umowa wygasa i koniec” załatwia temat, mimo że w praktyce najemca zostaje, a wynajmujący toleruje sytuację.
  • Działanie na telefon/SMS bez potwierdzeń – w sporze liczą się dowody: doręczenia, przelewy, oświadczenia.

Checklista: jak bezpiecznie zakończyć (albo świadomie przedłużyć) najem

  1. Na 30–14 dni przed końcem umowy zdecyduj: przedłużasz czy kończysz (i zakomunikuj to na piśmie).
  2. Jeśli przedłużasz: podpisz aneks/nową umowę i ustal nowe warunki (czynsz, termin, kaucja, waloryzacja).
  3. Jeśli kończysz: ustal datę zdania lokalu, protokół i zwrot kluczy.
  4. Nie pobieraj „czynszu jak zwykle” po dacie końcowej, jeśli nie chcesz przedłużenia; jeśli przyjmujesz płatność, opisz jednoznacznie, czego dotyczy.
  5. Zrób protokół zdawczo-odbiorczy i rozlicz media w konkretnej dacie.
  6. Jeśli najemca nie opuszcza lokalu: wyślij pisemne wezwanie do wydania lokalu i zabezpiecz dowody doręczenia.
  7. Przy lokalu mieszkalnym sprawdź, czy w Twojej sytuacji stosują się przepisy szczególne (mogą zmienić terminy i tryb działań).

FAQ

Czy milczące przedłużenie oznacza automatyczne przedłużenie na kolejny rok?

Nie. W typowym ujęciu chodzi o to, że najem traktuje się jako przedłużony na czas nieoznaczony, jeśli po terminie najemca dalej używa rzeczy za zgodą wynajmującego.

Czy wystarczy, że wynajmujący „nic nie robi”, żeby uznać zgodę?

Nie zawsze. Kluczowe są fakty: brak sprzeciwu połączony z zachowaniem sugerującym akceptację (np. pobieranie czynszu) wzmacnia domniemanie. Jeśli wynajmujący wyraźnie wzywa do wydania lokalu i nie akceptuje dalszego używania, trudniej mówić o zgodzie.

Czy trzymanie rzeczy w lokalu po terminie to nadal „używanie”?

W praktyce często tak, bo lokal pozostaje w dyspozycji najemcy. Ocena zależy od okoliczności: dostępu do lokalu, posiadania kluczy, faktycznego władztwa nad lokalem.

Jak uniknąć milczącego przedłużenia, jeśli chcę zakończyć najem w terminie?

Najskuteczniej: wcześniej ustalić zdanie lokalu, zrobić protokół, odebrać klucze, rozliczyć media i nie podejmować działań, które wyglądają jak kontynuacja najmu (np. przyjmowanie czynszu bez zastrzeżeń).

Czy można w umowie wyłączyć milczące przedłużenie?

Można próbować ograniczyć ryzyko zapisami typu „przedłużenie tylko na piśmie/aneksem” i „po dacie końcowej korzystanie jest bezumowne”. W praktyce takie klauzule pomagają, ale ostatecznie liczy się też zachowanie stron (jeśli wynajmujący mimo klauzuli toleruje dalsze używanie i pobiera czynsz, ryzyko sporu wraca).

Co się zmienia, jeśli po terminie najem trwa jako nieoznaczony?

Najczęściej zmienia się sposób zakończenia: zamiast „końca z datą” wchodzi wypowiedzenie z terminem (zależnym od przepisów i rodzaju najmu) albo porozumienie stron.

Bartosz Antos
4 lipca, 2024

Ocena wpisu

Brak ocen
Zarządzaj plikami cookies