Co zmieni nowelizacja Prawa geodezyjnego i kartograficznego i jak to wpłynie na inwestorów?
31 lipca, 2026


Samowola budowlana (np. wiata garażowa, domek letni, rozbudowa domu, budynek gospodarczy bez wymaganych pozwoleń) może skończyć się postępowaniem administracyjnym i wysoką opłatą legalizacyjną. Przez lata system był „zero-jedynkowy”: opłata naliczana według sztywnego algorytmu i bez realnych narzędzi ulgi. Zmiana nastąpiła w 2015 r., a później ważny sygnał interpretacyjny dał Naczelny Sąd Administracyjny — wskazując, że w wyjątkowych sytuacjach możliwa jest realna indywidualizacja obciążenia.
Opłata legalizacyjna to koszt, z którym właściciel może się spotkać w toku postępowania dotyczącego samowoli budowlanej. Materiał opisuje typowe przykłady sytuacji ryzykownych:
W praktyce oznacza to, że problem nie dotyczy wyłącznie dużych inwestycji — nawet „mniejsze” obiekty lub dobudówki mogą uruchomić procedurę i opłatę.
Instytucja umorzenia opłaty legalizacyjnej jest stosunkowo nowa i obowiązuje od 28 czerwca 2015 r.
Różnica „przed i po” jest fundamentalna:
Materiał wskazuje, że zmiana była efektem uzupełnienia luki prawnej po wielokrotnych interwencjach sądów administracyjnych.
Decyzję o umorzeniu opłaty legalizacyjnej podejmuje wojewoda. To ważne organizacyjnie: nawet dobra argumentacja musi trafić do właściwego adresata w ramach właściwej procedury.
Materiał opisuje sprawę rozpoznawaną przez Naczelny Sąd Administracyjny:
Właściciel uzasadniał wniosek m.in. trudną sytuacją życiową: brak polskiej emerytury, brak oszczędności, choroby.
Wojewoda i wojewódzki sąd administracyjny nie zgodzili się na umorzenie, uznając, że jest to rozwiązanie możliwe tylko w wyjątkowych przypadkach oraz że naruszenie Prawa budowlanego powinno mieć konsekwencje finansowe.
To pokazuje realny próg: samo powołanie się na trudności nie gwarantuje ulgi, a organ może podchodzić restrykcyjnie.
NSA zwrócił uwagę na dwa elementy, które razem zmieniają perspektywę:
Dodatkowo NSA podkreślił, że w tej konkretnej sprawie rozbudowa była nieznaczna. To sygnał, że skala naruszenia może mieć znaczenie przy ocenie zasadności ulgi.
Wnioski z opisanego podejścia NSA sprowadzają się do jednego: opłata legalizacyjna nie powinna działać jak czysta represja i powinna być możliwie dopasowana do konkretnej sytuacji.
W materiale wskazano, że w postępowaniu należy uwzględnić:
W praktyce zależy to od konkretnego stanu faktycznego, ale logika jest stała: argumentacja powinna „łączyć” okoliczności naruszenia z konsekwencją finansową i pokazywać, kiedy sztywna opłata staje się nieproporcjonalna.
Tak. Materiał wskazuje, że możliwość umorzenia istnieje od 28 czerwca 2015 r., a NSA potwierdził, że mimo algorytmu przepisy pozwalają na ulgę w określonych sytuacjach.
Przed 28 czerwca 2015 r. nie było możliwości umorzenia, rozłożenia na raty ani odroczenia opłaty.
Materiał wskazuje, że stosuje się przepisy Ordynacji podatkowej.
Wojewoda.
To, że opłata jest z algorytmu, ale może być obniżona/umorzona, gdy jest sprzeczna z zasadą sprawiedliwości społecznej, oraz że w opisywanej sprawie rozbudowa była nieznaczna.
Materiał wskazuje na konieczność uwzględnienia stopnia zawinienia właściciela i jego sytuacji osobistej.

31 lipca, 2026
29 lipca, 2026