Poradniki

Planowanie zakupu nieruchomości i jego realizacja od zawsze wiązała się z licznymi
niewiadomymi i kruczkami prawnymi.
Wychodząc naprzeciw tym pytaniom, postanowiliśmy uruchomić cykl poradników
w których opiszemy wiele aspektów związanych z nieruchomościami.

Czy dane zebrane podczas spisu powszechnego można wykorzystać do celów podatkowych?

1 kwietnia ruszył Narodowy Spis Powszechny. Każdy Polak ma nie tylko prawo, ale i obowiązek wzięcia w nim udziału. Wiele osób zadaje sobie jednak pytanie, do jakich celów można wykorzystać podane informacje. Spis nie ma bowiem charakteru anonimowego, a pytania są bardzo szczegółowe. Wątpliwości wyjaśnia Robert Tomaszewski – Prezes Zarządu w firmie Saveinvest Sp. z o.o. - portal www.saveinvest.pl.

W jakim celu zbierane są dane?

Dane zebrane w ramach narodowego spisu powszechnego ludności i mieszkań przetwarzane są w dwóch celach. Po pierwsze w celu statystycznym. Po drugie natomiast w celu wykorzystania danych do opracowań, zestawień i analiz statystycznych oraz do tworzenia i aktualizacji przez Prezesa GUS operatów statystycznych. W wielu przypadkach dane uzyskane w ramach spisu powszechnego stanowią jedyne źródło informacji GUS. Dotyczy to chociażby kwestii deklarowanego wyznania. Co przy tym istotne na mocy przepisów RODO wypełniający formularz w przyszłości nie będą mogli uzyskać dostępu do podanych danych osobowych, w tym nie ma możliwości uzyskania kopii tych danych. Podanych informacji nie będzie można też w żaden sposób sprostować, ograniczyć ich przetwarzania, a także wyrazić sprzeciwu wobec ich przetwarzania.

Przemyślane odpowiedzi na pytania

Mając powyższe na względzie należy dobrze przemyśleć odpowiedzi na poszczególne pytania. Te informacje będą bowiem weryfikowane, a za podanie fałszywych danych grozi odpowiedzialność karna. Sąd może w tym przypadku orzec karę grzywny, karę ograniczenia wolności albo nawet karę pozbawienia wolności do lat 2. Rozwiązaniem nie jest również zignorowanie zaproszenia do udziału w spisie. Odmowa wykonania obowiązku statystycznego albo spóźnienie w wykonaniu tego obowiązku również stanowi czyn zabroniony i zagrożony jest karą grzywny. Nie można więc żartować sobie ze spisu powszechnego. To równie poważna rzecz jak złożenie deklaracji podatkowej lub przesłuchanie w charakterze świadka na rozprawie sądowej – zaznacza Robert Tomaszewski.

Czy informacja o numerze PESEL to przesada?

Kontrowersje budzi jednak szczegółowość zadawanych pytań. Trzeba na przykład wskazać dokładny adres zamieszkania – z ulicą oraz numerem domu i mieszkania. Należy też podać imiona nazwiska, numery PESEL oraz daty urodzenia osób, które również mieszkają pod tym adresem, a także informację o relacjach łączących poszczególnych domowników, ich zatrudnieniu i tak dalej. O ile w sytuacji, w której pod danym adresem mieszkają tylko osoby ze sobą spokrewnione z pewnością podanie szczegółowych danych na ich temat nie stanowi żadnego problemu. Więcej kłopotów może spowodować wskazanie informacji o swoich współlokatorach, z którymi nie łączy nas żadna szczególna zażyłość.

Czy trzeba pytać współlokatora o PESEL?

Możemy jednak mieć do czynienia z mieszkaniem studenckim lub innym, gdzie tak naprawdę każdy ma swój własny pokój zamykany na klucz, a kuchnia to jedyne miejsce spotkań domowników. Wówczas trudno jest uzyskać od współlokatora jego PESEL albo informacje o zatrudnieniu. Nie każdy chce dzielić się takimi danymi z przypadkowymi osobami, a tego tak naprawdę wymaga spis powszechny. Nie ma przy tym możliwości zaznaczenia opcji, że po prostu nie posiadamy takich informacji o swoich współlokatorach. Istnieje zatem ryzyko, że wiele osób mieszkających na takiej zasadzie w dużych miastach jako swoje miejsce zamieszkania dla bezpieczeństwa wskaże po prostu dom rodzinny lub mieszkanie bliskiego znajomego.

Czy fiskus może skorzystać z danych ze spisu?

Wiele obaw mają osoby, które wynajmują należące do nich nieruchomości, a nie płacą podatku od najmu albo ci, którzy nie wykazują wszystkich domowników i na przykład płacą dzięki temu mniejszą stawkę za śmieci. Czy fiskus albo urząd miasta może skorzystać z danych zebranych w spisie powszechnym i wezwać właściciela nieruchomości do zapłaty? Teoretycznie nie ma takiej możliwości. Dane zebrane w spisie powszechnym wykorzystane zostaną wyłącznie do celów statystycznych. Należy jednak podkreślić, że organy administracji publicznej, organy egzekucyjne, a także organy ścigania mają dość szerokie kompetencje i nic nie stoi na przeszkodzie by wystąpiły do GUS o dane dotyczące konkretnej osoby lub nieruchomości. Istnieje też możliwość, że w przyszłości wejdzie w życie ustawa, która pozwoli na masowe przekazywanie informacji określonym instytucjom – zauważa Robert Tomaszewski.

 

Saveinvest sp. z o.o.

www.grunttozysk.pl

Wartościowe informacje na Twojego maila:
Spodobał Ci się artykuł? Poleć go!

Czy wiesz, że 65% Polaków uważa, że najlepszym zabezpieczeniem na
emeryturę jest posiadanie nieruchomości? »

Szukasz najlepszej działki? Bezpłatna pomoc specjalisty

Zadzwoń 500 210 600, lub wypełnij formularz - oddzwonimy do Ciebie!

Po zapoznaniu się z obowiązkiem informacyjnym zawierającym zasady i cele przetwarzania danych przez Saveinvest sp. z o.o.
Informacja o administratorze

Nasi Partnerzy:

Działka nad Morzem | Inwestowanie w nieruchomości | Mielno Molo
informacja o cookies